Zgodnie z tradycją, wobec której 70% Polaków niepraktykujących (acz prawnie religijnych) ma przedłużony weekend, pozostaje życzyć Ci kilku fajnych rzeczy:
- satysfakcji z codziennego wstawania rano (lub wieczorem!)
- dużo miłości, wiele seksu (zgodnie z wizją pewnego PASTORA)
- i tego co zostało przegenialne już wypowiedziane tutaj, czyli:
—— Fragment zapożyczony ——
facetom radości wedle upodobań zdrowych czyli…
lukrowanych babeczek (słodkie aż się człowiek oblizuje a ręce mu się kleją; pachnące, niewinne, puszyste i nie wymagające wiele wysiłku przy konsumpcji
ALBO
figlarnych kurczaczków (wesołe, zawsze skore, ruchliwe i zadziorne – trochę sie trzeba nauganiać ale warto dla tych pisków radości)
ALBO
playboyowskich zajączków (kuszące, seksowne, potrafiące ugryźć, dać całusa i susa pod kołdrę)
ALBO
wydmuszek (malowana skorupka, dziurka, w środku pusto – o gustach się nie dyskutuje
)
ALBO
rozkosznych baranków (my w przeciwieństwie do znanego prezydenta nie mamy nic przeciwko gejom)
- jednym słowem dużo radosnych, pełnych uciech chwil ku chwale brykającej wiosny.
Kobietom zaś życzę dużo ciepła i pogody, czyli hormonów w cuglach, korzystnego światła w łazience, czułej dłoni i żarliwych ust.
——/ Fragment zapożyczony ——
Tagi: wielkanoc, życzenia

Wpisy (RSS)