Archiwum na Wrzesień, 2008

Istnieje sobie taki wspaniały zespół TOOL będący dla mnie kwintesencją tego czego szukam od małego w muzyce. Zespół ten kreując zupełnie nowe muzyczne przestrzenie pozwala mi od lat wkraczać w świat totalnej intensyfikacji doznań dźwiękowych. Płyta AENIMA zespołu Tool (podobnie jak i większość z reszty dorobku) jest dziełem do którego wraca się przez całe życie ciągle odkrywając coś nowego. A muzycy z Tool’a lubią bardzo ukrywać i kombinować.

Jedna z moich ulubionych piosenek – Eulogy – po upłynięciu 6 minut 35 sekund atakuje słuchacza polimetrycznym rytmem, którego perfekcyjne nauczenie się spędza mi sen z powiek od bardzo dawna.

Polimetria (gr. polýs czyli liczny i metron czyli miara) jest terminem muzycznym, który ma dwa znaczenia:

  1. określa nałożenie na siebie różnych podziałów metrycznych (poszczególne głosy utworu zapisane są w innym metrum)
  2. inaczej jest to metrum mieszane, czyli często zmieniające się w trakcie przebiegu utworu

W internecie znalazłem tutorial, który zachęcił mnie do poszerzenia horyzontu perkusyjnego: wziąłem się do roboty, zaczynając od 50-60 bpm akcentując stopą i werblem odpowiednio na 1,3 i 2,4, talerz hi-hat’a otwierając natomiast co trzecie uderzenie szesnastkowe pałeczką. Po kilku dniach bardzo okazjonalnego treningu dodałem prawidłową, trudniejszą linie stopy. Jestem w stanie zagrać ten rytm w prędkości 70bpm, pracuję nad tym, aby nie mieszało mi się przy docelowych 92bpm. Kiedy zagram w końcu bezbłędnie całe Tool – Schism, albo Third Eye bez żadnego błędu – nazwać będe mógł się dobrym perkusistą.

YouTube Preview Image

Co do tekstu pieśni – interpretację pozostawiam słuchaczowi. Ja się odcinam, bo nie lubię takiego podejścia do sprawy ;) . Tekst w rozwinięciu postu (btw – pierwszym rozwinięciu posta w historii tego blogaska).

Przeczytaj resztę wpisu »

Tagi: , , , , ,

Comments 4 komentarzy »

W końcu zachciało mi się dodać muzykę Libido na last.fm. Wszystko za darmo do odsłuchania i ściągnięcia:

 Libido – Hymny czasów bezkrólewia (2006)

Libido - Hymny Czasów Bezkrólewia
Libido – Hymny Czasów Bezkrólewia

1.Plantator
2.Johnny Runner Halleluyah
3.Love
4.Dodo
5.Die hauturen spielen durch Erich Hainrich von Schmitzenblaum
6.Jeremiasz Bazyliszek
7.Hero
8.Z kamienia na kamień
9.Degrengolada
10.Trzysta kici
11.Fiksum Dyrdum
12. Póki ona nie doszła jeszcze
13.Krwista część Księżyca
14.Menuet
15.Madzi
16.Dobranocka czyli Goodnightka

 

Libido – Serum (2003)

 

Libido - Serum

Libido - Serum

1. NOC pod publikę

2.  Jan III Sobieski
3. Serum
4. Plus i Minus
5. Namietnosc Ostatniego Cadilaca
6. Tata Dilera
7. Citomana
8. Gangrenos

Cieszcie się ;)

Tagi: , , , , , , ,

Comments 2 komentarzy »

Jeszcze jedno zdjęcie z wczorajszego wypadu na Błonia. Ma ktoś może pomysł jak uchronić pomniki przed dewastacją ze strony ptactwa powietrznego, co czyni zło nieświadomie?

Blasphemous Guano FAIL!

Blasphemous Guano FAIL!

I miłe rozwiązanie problemu:

Rdz 6,5-8: Kiedy zaś Jahwe widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe, żałował, że stworzył ludzi i zasmucił się. Wreszcie Jahwe rzekł: Zgładzę ludzi, których stworzyłem, z powierzchni ziemi, ludzi, bydło, zwierzęta pełzające i ptaki powietrzne, bo żałuję, że ich stworzyłem. Lecz Noe znalazł łaskę w oczach Jahwe.

Tagi: , , ,

Comments 3 komentarzy »

Z uwagi na fakt, że żyjemy w czasach, kiedy technika nie idzie do przodu, a wręcz z prędkością światła pędzi przed siebie, raz na jakiś czas przeżywam swoisty techniczny orgazm, czyli pospolite: „o ja pier#$&%, to tak się da???”.

Dziś właśnie nastał taki dzień. Testując nowy teleobiektyw pod pomnikiem Władcy Sokołów na szczecińskich Błoniach postanowiłem odpalić stare (a dobre) PSP i przetestować program PSP-MAPS. Jest to jedna z nowszych aplikacji homebrew, służąca do odplenia na PSP wszelkich funkcjonalności z Google Maps.

Usiadłem sobie więc w słoneczku, a sceptycyzm wesoło wylewał się z moich otworów usznych. Po uruchomieniu się aplikacja zaczęła sapać creditsami, następnie zawołała donośnie o bezprzewodowy internet - połączyłem się z darmowym hotspotem. Przy użyciu bardzo interesującej metody wpisywania tekstu (innowacyjna klawiatura na 2 dpady) w wyszukiwarce wpisałem SZCZECIN. I co? I DZIAŁA! Pierwsze co zrobiłem – odruchowo powiększyłem miejsce w którym aktualnie siedziałem. Widok satelitarnego zdjęcia ławeczki na której się znajduję i pomniku papieża na ekranie małej konsolki spowodował, że odruchowo spojrzałem się w górę wypatrując oka wielkiego Gugla. Niesamowite. Z przenośnej konsoli do gier, poprzez niewidzialnie latające pakiety danych i ogromną bazę zdjęć całego globu miałem dostęp do uniwersum. Inwigilacja trafiła pod strzechy.

Program więc polecam. Można go ściągnąć tutaj, wraz z kodem źródłowym (jeśli ktoś miałby ochotę pogrzebać w bebechach). Program zawiera wszystkie z funkcjonalności normalnych Google Maps, na karcie pamięci cache’uje dane i zdjęcia, przez co po wcześniejszym wczytaniu program działa szybciej (na początku jest dość powolny przy doczytywaniu). Istnieje możliowość przełączania widoków między zdjęciami satelitarnymi, mapami, widokiem hybrydowym i kilkoma widokami oferowanymi przez yahoo! maps. Oto przykładowy filmik pokazujący z grubsza możliwości programu:

YouTube Preview Image

PS: A ogólnie co u hoRaca? O szalonych wakacjach postaram się kiedyś napisać. Nie miałem sił spisać wrażeń z Off Festivalu, Woodstocku, etc. Ale kiedyś siły nadejdą, a Was zasypie ogrom i pogrom bełkotliwego contentu.

Tagi: , ,

Comments 1 komentarz »