Archiwum na Styczeń, 2009

W pierwszej chwili pomyślałem, że to kac morderca bez serca sprawia, że literki na monitorze wyginają mi się w nieistniejący kształt. Znajomi jednak potwierdzili co następuje:

Szatan może wyrządzić szkody na Twoim komputerze.

Szatan może wyrządzić szkody na Twoim komputerze.

Przed każdym wynikiem wyszukania pojawia się adnotacja: „Strona może wyrządzić szkody na Twoim komputerze”, a kliknięcie w link przenosi na stronę googlowego monitu bezpieczeństwa. Zło? Mam nadzieje, że tego faux pas koncern Google nie wytłumaczy słynnym – It’s not a bug, it’s a feature!

Edited:

Błąd usunięto po 50 minutach. Wedle informacji z Oficjalnego Blogu Google zawiódł czynnik ludzki. Czyli prawdopodobnie po piątkowej pijatyce komuś się slash omsknął.

Tagi: , , , ,

Comments 1 komentarz »

Mam gdzieś na dysku kilkadziesiąt kilobajtów tekstów, spisywanych po kilka zdań poprzez długie miesiące, nawet lata. Myślę o tym, by złożyć to kiedyś w jakieś pompatyczne opowiadanko o wymyślonym dawno tytule: „Poemat o szczęściu instant” . Lubię mieszać podczas pisania fikcję z własną empirią.  Tylko czy jest jakikolwiek sens/cel w publikowaniu treści, gdzie osobiste wyznania mieszają się z nieprawdziwymi tworami, przez odbiorcę postrzeganymi jako totalny ekshibicjonizm emocjonalny?

Cóż, oto karli fragmencik:

Jeszcze a propos odchudzania. Pomogę Tobie zrzucić 85 zbędnych kilogramów w mgnieniu oka.
Odejdę…
Jeśli mnie okłamiesz – odejdę…
Jeśli będziesz z innym – odejdę…
Jeśli nie przestaniesz niszczyć siebie – odejdę…

Rzodkiewka, którą miałem skonsumować namiętnie wraz z wieczorną dawką chleba z pasztetem, wdzięcznie stoczyła się do odpływu ściekowego, wraz z litrami omywającej asfalt deszczówki. Kolejną porcją cieczy w kolejce do spotkania z ekskrementami miejskiej kanalizy stał się lepki płyn rdzeniowo-kręgowy. Jaki to niefart, małe potknięcie, a nadwyrężone aksony zostały poprzerywane. Wierzgające jeszcze przed chwilą impulsy nerwowe, teraz skazane zostały na ciche i dyskretne jonizowanie powietrza wokół roztrzaskanej głowy. Czy ten nowobogacki w błyszczącym czarnym jeepie nie widział, że przewróciłem się, próbując regulaminowo przejść przez jezdnię? Od zawsze każdemu kierowcy patrzyłem głęboko w oczy – chciałem widzieć spojrzenie tego, który mógł stać się katem, finalnie kończąć mój żywot. Ten skurwiel nawet nie dał szansy podnieść mi się z biało czerwonej zebry.

Ale wciąż jestem. Mniej palę, mniej piję, mam regularny stolec, uśmiecham się tylko do siebie. Jest dobrze.

Tagi: , , , , ,

Comments 6 komentarzy »

DOWLOAD: Po prostu kliknij – zapraszamy do aktulizacji do wersji 2.3!

  • = UPDATE 15.04.2013 – skrypt został dostosowany do nowego, „lepszego” Allegro.

Na pewno zdarzyło Ci się podczas przeglądania aukcji Allegro spotkać denerwujący komunikat „Strona przedmiotu została przeniesiona do archiwum„. Allegro do tego archiwum nie daje jednak dostępu, a często przecież chce się zobaczyć historię transakcji swoich kontrahentów. Dzięki stronie Wykop.pl dotarłem niedawno do serwisu paa.pl, który na własną rękę (albo własny serwer) archiwum takie tworzy. Mimo to, bardzo niewygodne jest przeklejanie numerów nieznalezionych aukcji i odpalanie ich w serwisie paa.pl.

Napisałem więc skrypt do przeglądarek Mozilla Firefox (działa w oparciu o dodatek Greasemonkey), Opera i Google Chrome (nie wymaga żadnych dodatków). Pozwala on na normalne przeglądanie zasobów serwisu Allegro.pl nie martwiąc się, czy dana aukcja została usunięta, czy nie. Teraz każdą aukcję można „podejrzeć”.

Najnowsza wersja to Full Allegro Archive 2.3 zapraszam do aktualizacji. Kliknij tutaj

Skrypt dostał się na główną stronę wykop.pl. Przeczytaj resztę wpisu »

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

Comments 137 komentarzy »

Przeglądając dzisiaj stare pliczki na moim komputerze, dotarłem do komiksiku spontanicznie stworzonego kilka lat temu, podczas laboratoriów z Sieci Komputerowych na byłej Politechnice Szczecińskiej. Nie dowiesz się dzięki niemu jak się robi kable sieciowe i zaciska skrętki, ale zrozumiesz kilka prawdych tward i twardych prawd prosto z ulicy.

skretki

Mc Skretka - czyli nuda na sieciach komputerowych

Tagi: , , , , , ,

Comments Brak komentarzy »

Irytujący pojemnik na psie kupy

Irytujący pojemnik na psie kupy

Jestem pewien, że jako mieszkańca Portowego Miasta Szczecin – nieodpartą dumą napawa Cię fakt, iż jesteś tu gdzie jesteś. Bycie Szczecinianinem, eee… Szczeciniakiem obfituje przeto w moc atrakcji. Ot chociażby nierozpowszechniony aż na taką skalę w innych większych miastach Polski sport ekstremalny, znany lokalnie jako Ślizg na Kale.

Uprawiają go dzieci, uprawia młodzież i uprawiają dorośli w przerwach uprawiania seksu, gdy trzeba skoczyć po kondomy do kiosku Ruchu. A ile niespożytej radości w serduchu człeka biegnącego po gumki (lub na uczelnię) się gromadzi, gdy może on rozkoszować się gratisowym poślizgiem na przyprószonych śniegiem, w pośpiechu pozostawionych psich odchodach.

Wiem, możesz stwierdzić Czytelniku, że jestem dziwny, możesz powiedzieć, że drogę na polibudę (teraz już uniwersytet, crap!) mam pod górkę – ale ja powiem otwarcie: TO MI SIĘ NIE PODOBA! Rozumiem oczywiście, że nasze wspaniałe państwo opiekuńcze dba o kondychę Kwiatu Polskiej Inteligencji (tak, tak – to o Tobie), ale podobnie jak w przypadku wielu innych protekcyjnych zjawisk / prohibicji – odwrotny skutek to to przynosi. Jakoś nie odczuwam orgiastycznej przyjemności, dokonując na ławeczce po takiej przygodzie, syntezy patyczka po lizaku oraz mojej podeszwy, gdy w głowie nucę pieśń o oczyszczaniu śmierdzących niestrawionych resztek psiego pokarmu. Nie podoba mi się to – i to nie jest groźba, ale faktów stwierdzenie.

A co z tym zrobić? Wszak psiaki wszelkie bardzo lubię i nie zamierzam bawić się ani w Psiego Eksterminatora, ani w Kociego Dekapitatora. Może należy WPROWADZIĆ JASNE I PROSTE ZASADY, kiedy to pozostawienie niezabezpieczonego kału w miejscu publicznym powinno być dla właściciela czworonoga zniewagą, prawnie i sumiennie przez Organy Ścigania tropioną i karaną, a społecznie wykluczającą od miłych spojrzeń i mówienia „dzień dobry” na ulicy. Oczywiście – pies to pies, nie zawsze zdąży wytropić skweru zieleni w centrum miasta, zanim jego poo zażąda ujścia przez otwór analny. Tutaj oczywiście w ratunku przychodzą jednorazowe torebeczki na nieczystości, które dostępne powinny być w każdym kiosku…

I czuję, że irytujące dalmeteńczykopodobne pojemniki na ekstrementy, nie spełniają należycie swojego zadania. Bo przecież jak Wiechu i Gruby wracają z „siódemek”, to przecież nie sposób tego nie kopnąć, używając resztek amfetaminowej mocy.

O taaaak – wolę uprawiać ciekawsze sporty, miast przymusowo ślizgać się po śmierdzących chodnikach.

Tagi: , , , , , , , , ,

Comments 1 komentarz »