| |
teledysk
JEST MOJEGO
autorstwa
|
Ogooły |
|
Lepszy od poprzedniego. Robiłem go coś
około ponad tydzień. W sumie nie trzeba było zapodawać efektów
zbyt wielu - stąd mniejsza ilość poświęconego czasu. Totalnie męcząca sprawą
do zrealizowania był motyw biegu - kamerka mieściła w swej
pamięci jedynie 15 sekund
filmu - teledysk trwa ponad 180 sek. Po obcięciu niepotrzebnych
wstawek zostaje jakieś 9 sekund materiału. Zgrywałem do
komputera kilka sekund i z powrotem biegiem do lasu, aby kończyć
kręcenie. Zaiste męczące,
ale jak cholernie satysfakcjonujące! |
|
Story |
|
Irracjonalna, wzruszająca opowieść poruszająca
drobnomieszczańską teorię nudnego życia. Główny bohater
postanowił biec (i nie sugerowałem się tutaj Forestem Gumpem - o
tym filmie [sic!] wtedy jeszcze nie słyszałem). Po co? Odbiorca
obrazu dowiaduje się pod koniec :). Po drodze dołącza się do mnie
niejaki Adam vel Dżdżysty Biustonosz, niezidentyfikowany obiekt
zBMXowany (w każdym ujęciu mającym inne ubranie), co powoduję
lawinę drogowych wypadków i qltove w pewnych kręgach uderzenie
rowerem w korę drzewną... Po drodze do ostatecznego celu (SZA!)
urządzają standardową demolkę :) |
|
Credits |
|
HoRaCy -
tradycyjnie scenario i montaż :) Dodatkowo osadziłem się
nieskromnie w roli głównego bohatera pierwszoplanowego. To ten
szpetny koleś co biegnie! AdaM - imho zajebista (jaka
cenzura? Michał Wiśniewski może, a ja nie?) rola kolesia, który
sie do mnie załącza - wraz z pięknym uderzeniem w drzewo... RogaLe, Tomek :),
Kredka - dobiegam do nich :) Jakieś Papajatany
Pierwsze Mniejsze, które chrzaniły ujęcia.

|
|
|