Postaram się skrótowo opisać pewne zjawisko, które zaczęło mnie dość mocno przerażać.

Pornografia w internecie.

Celowo pominąłem tutaj istnienie portali typu fotka.pl, będących nierzadko pożywką dla wszelkiej maście pedofilii. Zły dotyk boli całe życie. Rodzą się persony, których cała psychika składa się z blizn. Nieprzystosowani z przymusu. Co jednak jeśli zła seksualność wkracza w psychikę dziecka drogą wirtualną?

Jak uchronić dziecko przed niepowołanymi treściami?

O ile każdy dorosły (nie licząc skrajnych przypadków) radzi sobie jakoś z jej natłokiem, to pomimo, że wchłania pewną dawkę (zwykle na własne życzenie), jest w stanie zachować granice zdrowego rozsądku. Co jednak z niepowołanym dostępem dzieci do tego typu treści?

Przypominają mi się sytuację z dzieciństwa, gdy obserwowałem sytuacje, gdy któryś z rówieśników znalazł nieobyczajną gazetkę. Tłum dzieciaków zbierał się wtedy zgodnie, przeglądając cichaczem zakazane treści.

Dziś dzieciaki pędzone ciekawością nie muszą uciekać w bliżej nieokreślone miejsca, aby przeglądać „świerszczyki”. Wszystko to zapewnia Internet, a raczej jego nie za dobra strona. Seks czai się wszędzie, dorosły człowiek potrafi jednak przefiltrować pewne rzeczy. W końcu homo sum et nihil humanum a me alienum esse puto. Problemem staje się natomiast, gdy niezapisaną kartę młodego istnienia atakuje ów pornografia. Ciekawość młode stworzenia bardzo kusi, w gestii rodziców leży więc odpowiednie zabezpieczenie ich przed szkodliwymi dla młodej psychiki treściami.

Co rodzic może zrobić i dlaczego każde z rozwiązań jest w zwieracz niefajne?

  • Program do kontroli rodzicielskiej

Każdy średnio rozgarnięty dzieciak jest w stanie poszukać w internecie programu umożliwiającego zdjęcie blokady. Przykładem niech będzie Roco – przypominacz haseł do Beniamina, stworzony przez mości GDR!’a. Nawet jeśli programu takiego dzieciak nie znajdzie, pozostaje inny problem nie do rozwiązania:

  • Dostęp u rówieśników

Niezależnie od stopnia kontroli rodzicielskiej – zawsze dziecko może uciec do kolegi, którego rodzice nie zainstalowali odpowiedniego oprogramowania, albo nie przykładają wagi do contentu jakie przegląda ich pociecha. Nikt przecież nie zamknie swojego dziecka, izolując je od rówieśników.

  • Wychowanie i zakazy

Pozostaje wierzyć, że odpowiednie wychowanie i wtłoczenie w młody umysł odpowiednich wartości umożliwi uchronienie dziecka przed złem. Bądźmy szczerzy – ciągotki do rzeczy zakazanych są głównym motorem napędowym poszukiwania zła w internecie. Umiarkowane zakazy mogą pewnie przynieść pozytywny skutek, zbyt duże ogranieczenie wolności – może przynieść tylko okrutne zło.

  • Wolność absolutna

Pozostawienie dziecka samemu sobie prawdopodobnie przyniosłoby najgorszy skutek.

Powyższy artykuł należy traktować trochę z przymrużeniem oka. Naprawdę jednak boję się co wyrośnie z pokolenia karmionego od wieku lat 8 ostrą pornografią…

„… i fotorealistycznymi grami FPP”, (c) Kmieciu 

[18:55] <hoRacy> Jak to pokolenie wyrosnie, po ulicy będą chodzic grupy body modification
[18:55] <GDR – Jabber> noooooooooooooooooooooo
[18:55] <hoRacy> a panny beda sobie wycinac zebra, aby zalozyc obcisle gorsety
[18:55] <GDR – Jabber> Uśmiechnięty Mr.Green w wersji 3d
[18:55] <hoRacy> uprawiając dogging na każdej przecznicy…
[18:56] <hoRacy> a młodzież nie będzie widziała w tym nic złego… – wtedy stwierdzę, że jestem człowiekiem starej daty,

Be Sociable, Share!
Tagi: , , ,
2 odpowiedzi na “Porno i duszno. Seks w internecie.”
  1. GDR! pisze:

    …a ja bede na to wszystko za stary ;(

  2. agata pisze:

    Kochanie wszystko ok, pisze z lotniska w KATARZE z jakiegos kompa. Nie pamietam hasla na maila i do smsa takze tylko tak moge Ci zostawic wiadomosc. Wszystko ok zaraz lece dalej.Buziaki Ci przesylam i tesknie. Tylko tak sie moglam odezwac i usun te zapiski bo to nie na temat :P caluje i sie nie martw papa

  3.  
Pozostaw odpowiedź