<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blogasek hoRacy :: ego &#187; bełkot</title>
	<atom:link href="http://www.horacy.art.pl/tag/belkot/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.horacy.art.pl</link>
	<description>dredy, blog, Szczecin, Szatan, pasztet, muzyka, dziennik, parówki, perkusja, informatyka i porno za darmo!!!</description>
	<lastBuildDate>Fri, 28 Oct 2011 21:36:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Przodem, czy tyłem do kierunku jazdy?</title>
		<link>http://www.horacy.art.pl/przodem-czy-tylem-do-kierunku-jazdy/</link>
		<comments>http://www.horacy.art.pl/przodem-czy-tylem-do-kierunku-jazdy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 22:02:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>hoRacy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia i artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[bełkot]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazdy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.horacy.art.pl/?p=366</guid>
		<description><![CDATA[Pociąg, samochód, samolot. A Ty? Czy wolisz siedzieć tyłem, czy przodem do kierunku jazdy? Wolisz, gdy obrazy zbliżają się, robią się coraz bardziej wyraźne, piksele zmieniają się w obiekty, nierozróżnialne punkty zlane w jednolitej barwy masę rozdzielają się w mozaiki różniących się od siebie kolorów? Można wtedy wesoło poświęcać jednorazowe chwile na imaginowanie przeznaczenia niezidentyfikowanych [...]


No related posts.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pociąg, samochód, samolot. A Ty? Czy wolisz siedzieć tyłem, czy przodem do kierunku jazdy?</p>
<p>Wolisz, gdy obrazy <strong>zbliżają się</strong>, robią się coraz bardziej wyraźne, piksele zmieniają się w obiekty, nierozróżnialne punkty zlane w jednolitej barwy masę rozdzielają się w mozaiki różniących się od siebie kolorów? Można wtedy wesoło poświęcać jednorazowe chwile na imaginowanie przeznaczenia niezidentyfikowanych pikseli na horyzoncie. Masz zwykle tylko kilka sekund w konkursie na dokonanie recepcji. Z każdą sekundą nagroda staje się mniejsza. Z każdą sekundą satysfakcja będzie mniej zasłużona. Czy to drzewo, chodnik, studnia, czy zaoczny student stosunków międzynarodowych w Koszalinie?</p>
<p>A może wolisz, gdy wpierw dostrzegasz coś w całej okazałości? Możesz wtedy pobawić się w określanie świata techniką bottom-up, od szczegółu do ogółu. Widzisz kota, któremu z balkonu zwisa ogon zwyczajnie, a jego zadufanie w kociej czystości i zwierzęcej boskości natychmiast materializują się do postaci chropowatej szczoteczki-języka, będącego Magnum Opus w sztuce zaskarbienia sobie przychylności dwunożnych pracowników korporacji. Środek transportu jednak <strong>oddala się</strong> od obiektu, zmniejsza kota pospiesznie i bezczelnie. Jego futro zlewa się z doniczką, okiennicą, szczegóły bezpowrotnie zanikają, futryna, taczka, dom, osiedle, miasto. Gdybyśmy oddalali się od Ziemi hipotetycznym wahadłowcem, uogólnienie do kolejnych warstw abstrakcji posunęłoby się skrajnie dalej &#8211; osiedle, miasto, region, kraj, kontynent, planeta. Kot wchłonąłby wszystko. Stałby się mikrobudulcem światła święcącego marnie jak słaba dioda LED, w postaci której jawią się miasta z perspektywy orbity. Jasne kropeczki na czarnej przestrzeni, z której większość to i tak woda o dnie niepoznanym. Nasze miejsce na świecie.</p>
<p>I nagle pach. Pobawmy się, powiększmy wszystko znowu. I dostrzeżmy pchełkę na wróblu lub leukocyt ścigający bakterię chorobotwórczą. Usłyszmy rozkoszny szum rekombinowanego genomu powstającego właśnie płodu jednego z leśnych stworzeń, wywołanego wlaniem się sporej ilości nasienia w odpowiednie miejsce, odpowiedniego stworzenia.</p>
<p>Kołowrót myśli, hektolitry doznań atakują z każdej strony. I staram się oddalać. Piszę pracę dyplomową, która zwieńczy ostatnie 5 lat mojego życia, a mnie uczyni Magistreminżynierem, tym samym pozostawiając z papierem na rozdrożu, gdzie menelski żywot nie będzie skorelowany za bardzo z pracą w ewentualnej korporacji. Przydałby się remont.</p>
<p>A remontu nie ma. Są liczne wyjazdy w najróżniejsze miejsca, doskonalenie i zdobywanie nowych muzycznych umiejętności,  sesje fotograficzne i denaturacja trzewi w ilościach niespotykanych dotąd. Życie takie jakie chciałbym prowadzić po wsze czasy. Byleby sił starczyło.</p>
<p>Zwiedziłem Dublin, Pragę, byłem w końcu przez chwilę we Wrocławiu, jeździłem pociągami, latałem samolotami. Każdy dzień zajęty miałem od godzin porannych, do późnego ranka [właśnie tak!], kiedy to kończyłem dzień. Lecz gdy zbliżę się i przyjrzę się  bliżej meandrom mej psychiki, sfera odpowiedzialna za przemyślenia wyrzuca pytanie: &#8222;Czy to nie ucieczka przed stabilizacją?&#8221; i <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sublimacja_(psychologia)">sublimacja popędu płciowego</a>?</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.horacy.art.pl/wp-content/uploads/2009/05/mucha.jpg" rel="lightbox[366]"><img class="size-full wp-image-367 aligncenter" title="Mucha:)" src="http://www.horacy.art.pl/wp-content/uploads/2009/05/mucha.jpg" alt="Mucha:)" width="300" height="580" /></a></p>


<p>No related posts.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.horacy.art.pl/przodem-czy-tylem-do-kierunku-jazdy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

