Pomysł na piercing? Microdermal w nadgarstku
Napisał hoRacy w kategorii Przemyślenia i artykuły, ŻycieW ramach kultywowanej od lat nieświadomej tradycji w styczniu/lutym potrzebuję Katharsis. Zgłosiłem się więc do jedynego zakładu w Szczecinie, który wykonuje te małe zabiegi. „Małe” bez cudzysłowu, gdyż w porównaniu do dowolnego przekłucia – mikrodermalne są bardzo mało ingerujące w tkankę. Założenie trwa chwilę i nie boli – jest jak zastrzyk. Gojenie też jest błyskawiczne – jak zadrapanie. Po 2 tygodniach skóra jest jak nowa. Po co? Bo można, bo to odwracalne.
Różne rodzaje dysków zostały zakupione w sklepie Koltat. Polecam – tanio i dobrze.
Oj mamo, mamo, ja nie chcę być cyborgiem? Ależ przecież już jestem!

Wpisy (RSS)