Posts Tagged “erotyk”

… i pamiętaj, ze kto żuje gumę w lesie, temu chata płonie. Jak to kiedyś pewien Poeta rzekł, po czym skonał. A HoRacy zamiast wydrukować post z podsumowaniem roku Anno Domini 2009, w odpowiedzi na brak, pogrąża się w substytucji i płodzi kolejne tanie erotyki, próbując nie czuć się zmęczony każdą komórką ciała. Ten pochodzi z trzeciego kwartału 2009. Zapisany został w nocy, w telefonie, jak każda moja myśl.

Co noc krzyczę o krzywiznach linii dachów na każdym rynku, w każdym pięknym mieście. Infinitum uchylonych okien na każdym z poddaszy błaga o obecność naszych jęków.

Co noc kochamy się na drzewach. Podwieszeni za przeguby dłoni wyginamy ciała w nienaturalne łuki. Natura i pożądanie w tańcu z Erosem i Tanatosem.

Struktura dwuosobowa jest uniezależniona od reszty świata. Obieg wilgoci między nami, nasiąkanie powietrza potem, erupcja seksualnej potencji, skraplanie czystej miłości na naszych ciałach. Z drugiej strony – te cholerne maski dla świata, jako wentyl bezpieczeństwa, by nie zatracić się do szczętu w postępującym uzależnieniu od swych tkanek opiętych na przyspieszonych oddechach. Probierz n-holizmu.

Miasto samo nic nie znaczy. Jest jak szyna danych, nośnik informacji. Trywialne tło dla wyjętych z przestrzeni wydarzeń, gdzie kreuje nowe zależności ekstraordynarny Mistrz Gry.

Głowa niczym reaktor aktu tworzenia, ciało jako wulkan, zwiastun magmy.

Wiem, że słabe. Wiem, że typowe. Wiem też, że oddaje chwilowy stan umysłu i pozwala mi go odtworzyć. Poza tym, parafrazując Mądrość pewną:

klęska.
jako nadawca komunikatu zawiodłem,
wracam na tarczy.
akt językowy to sprawa podła,
gdy wieloznaczność warczy.

i chuj…

Tagi: , ,

Comments 2 komentarzy »

Kolejny tani erotyk, spłodzony podczas śnieżnego powrotu z krokietów z baru mlecznego, gdzieś na ulicy Jagiellońskiej. Nagrany wokalnie na telefon komórkowy, zainspirowany billboardem Orange.

Czuję, więc jestem (sakralna prostytucja).

Jestem nieśmiałą dziewczyną, którą spotkałem w barze mlecznym.
Jestem każdą z kobiet z którą dzieliłem przestrzeń w windzie.
Jestem kojącym głosem operatorki z call-center na Ukrainie.
Jestem tłumionym jękiem rozkoszy, który nocą wypadł przez niedomknięte okno.
Jestem tą puszystą panią, która bardziej chciała, azali mogła.
Jestem kuszącym zapachem niewiasty nieosiągalnej, którą codziennie mijam w tramwaju.
Jestem każdą kobietą, której wilgoci zaznałem.
Jestem matką trojga dzieci, co zawsze dzwoni za potrzebą.
Jestem platonicznym uczuciem do nauczyciela francuskiego.

Mgła ograniczyła widoczność do kilku metrów.
Pomarańczowa aura pieści powietrze światłem latarni.
Fotony rozpraszają się płynnie w drobinkach pary wodnej.
W oddali zapraszają czerwone neony.
Kusicielki z pornoklubu wyglądają dziś nad wyraz pięknie,
ale wierzę, że córy Koryntu nie są zwykłymi dziwkami.
Modlę się o moje wyimaginowane żony.

Tagi: , , , , , ,

Comments 4 komentarzy »