Posts Tagged “Wyszobór”

Trudna Sztuka Latania

Trudna Sztuka Latania

Automatyczny balans bieli

Automatyczny balans bieli - idiota zaufał automatyce aparatu...

Ręczny balans bieli

Ręczny balans bieli - bazując na fotce żarówki oświetlającej plac.

Drastyczna fotografia i krótka historia… Dziś, w Święto Zmarłych, biegałem po polu robiąc porno zdjęcia młodym sarenkom. Taka zabawa jednak dość szybko mnie znudziła, udałem się więc brukowaną ścieżką w stronę mojej nekropolii, tzn. wioski Wyszobór. Po drodze spostrzegłem coś, w co uwierzyć nie mogłem. Oto przede mną na wyskości metra zawisł ptaszek. Bidula zdezorientowana nie zauważyła drzewka, przez co zostałem zmuszony podziwiać niecodzienny efekt konfrontacji ogromnego pędu lecącego dzięcioła i statycznego do granic możliwości drzewa. Ptaszek przy(cze)lepił się do drzewa w nienaturalnej pozycji. Wyglądał jak żywy… Akurat na święto zmarłych taki numer. Już wiem po co nietoperzom walkman z ultradźwiękami – bardzo się przydaje w nawigacji ;) .

Oczywiście Komandor Pech się odezwał czule, bo o ile przy mojej ostatniej wizycie na wsi zapomniałem statywu, tym razem zapomniałem do statywu szybkozłączki i nici z nocnych zabaw oraz poznawania możliwości lustrzanki. W znakomity sposób udało mi się jednak sprawdzić jak działa balans bieli. Pod domem Unia Europejska sfinansowała wyszoborzanom plac zabaw (Szkoda, że tak późno – miałbym gdzie pić za młodu jabole). W nocy oświetlony jest on lampą sodową (???) pomarańczową – nierealny klimaty, jaskrawe barwy. Postanowiłem wypróbować w końcu coś takiego jak ręczny bieli balans.

Zdziwiłem się niesamowicie. Moje oko widziało wszystko w odcieniach pomarańczy. Aparat jednak potrafił odwzorować realistyczne, prawdziwe kolory.

Tagi: , , , , , , , ,

Comments 2 komentarzy »

… czyli takie tam sobotnie granie o szatanie.

Jesteśmy niewolnikami umysłu.

Uwiązani silnym sznurem superego nie jesteśmy w stanie czynić zgodnie z kierującą nami chciwością, chucią, chęcią wiecznego zaspokajania. Niezaspokajanie wszelkich popędów prowadzi natomiast do głęboko zakorzenionych depresyj wszelakich, promieniuje na jakość całego życia, psuje nam postrzeganie.

Szukając substytutu trzeźwego doznawania uciekamy w chemiczniechujową magię zmieniaczy rzeczywistości, ot jak tapety na pulpicie – dziś rozmywamy, jutro wyostrzamy, albo wrzucamy zupełnie inny obrazek. Superego krzyczy tutaj i mówi, że tak nie wolno. Nie wolno pokazywać, że da się zmienić otaczający nas światostan w zupełnie odrealniony błogostan, tudzież kłujący światowstręt. A i nie ma też sensu dyskusja z osobą odrealnioną – pokrętne, iluzorycznne meandry jej rzeczywistości mają sens tylko i wyłącznie, gdyby udało nam solipsystycznie odtworzyć zaburzoną chemię w jej mózgowiu. Mission impossible.

A najprzyjemniej jest na naszej klasie… Wtedy wszystko było takie proste, doprawdy?

„Tęsknota za młodością jako czasem rajskim, wolnym od odpowiedzialności i zobowiązań, czasem, w którym – jak się nam wydaje – wolni byliśmy od bolesnej świadomości przemijania, od winy i lęku przed nieznanym, jest najbardziej fundamentalną ludzką skłonnością” - James Hillman 

Mi prawda z w/w cytatu kreuje myślenie od dawna. Widzę, że ludzie się zmieniają, czasy i przestrzenie w których egzystowaliśmy przenikają się wypluwając półprodukt końcowy – stan obecny. A człowiek gdzieś pod kołnierzem czuje, że niegdyś było piękniej. A kurwa nie było – powiedzmy to sobie raz i szczerze.

Wieś. Całodniowe bieganie po lasach i polach w poszukiwaniu kojących doznań (synteza zimnego wiatru i szumu zieleniny otaczającej) przyniosło jednak spodziewane rezultaty – bateryjki naładowane choćby na kilka dni. Lubię spokój, ciszę. A gdy tej nie ma – lubię widzieć przestrzeń. W Szczecinie jestem zmuszony zrezygnować i z jednego, i z drugiego. Miasto to wysysa z człeka wszelką energię. Wstanie o godzinie 14, pójście do Biedronki na zakupy i na 2 godziny na uczelnie eksploatuje ZUPEŁNIE tak samo, jak zapieprzanie w niszy edukacyjno-zarobkowej w godzinach 8-20 nonstop. Nie odczuwam różnicy.

Wiele sposobów czyni człek, aby nie myśleć. Ambiwalencja, rachunek zysków i strat z życia przeszłego i starcia z sumieniem sprawiają, że nic nie jest proste, a wszystko jest nie tak.

YouTube Preview Image 

Prawda znana i wiadoma: Kierujemy swoim postępowaniem tak, aby w przyszłości było lepiej. Czasem brak jednak sił, a coraz mocniej uderza w drzwi łepetynki kloaczny potwór krzyczący: „NADCHODZĄ TWOJE SŁABE DNI”.

… To ja jestem niewolnikiem swojego umysłu.

Tagi: , , ,

Comments Brak komentarzy »

Strefa zagrożenia - Wagonownia SzczecinWitajcie po bardzo długiej przerwie.

Jako, że aktualnie jestem wybitnie unemployed -mogę w pełni oddać się urokom kreatywnego wykorzystania wolnego czasu. Zakupiłem więc (celem zapewne zagłuszenia ukrytych kompleksów) moją pierwszą lustrzankę cyfrową – CANON 350D + kitowy obiektyw 28-80mm . Obsługa fotograficznego kombajnu dla amatora takiego jak jak nastercza wielką ilość trudności, jednak po krótkiej batalii z instrukcją obsługi szybko rozpocząłem pstrykanie fotek. Na pierwszą sesyjkę udałem się wraz z kolegą GDR!em, za cel obierając okolice szczecińskiej Wagonowni. Naraziliśmy się tym samym na nieprzyjemności zwizualizowane w postaci jeżdżącego na rowerku Wigry 3 pana ochroniarza, jednak obyło się bez większych kłopotów.

Następnego dnia rozpocząłem odbywać zasłużony odp/wypoczynek w rodzinnej wiosce – biegam po polach i robię zdjęcia pszczółkom i kwiatkom ;) . Nad wyraz fascynujące to zajęcie, zwłaszcza, jeśli zaprzęgnie się w to najnowocześniejszą technikę w postaci tworzenia zdjęć High Dynamic Range Imaging (HDR). O co kaman, mikrofonu szaman?

Zdjęcie HDR powstaje w wyniku połączenia w jedno kilku zdjęć o różnej ekspozycji. Fotografia taka charakteryzuje się przede wszystkim bardzo szeroką rozpiętością tonalną, zawiera bowiem znacznie więcej informacji niż zwykły JPG. Dzięki temu, w dużym uproszczeniu, szczegółowo widzimy na zdjęciu to co kryje się w cieniu oraz wszelkie szczegóły jasnych miejsc (np. specyfike tekstury jasnego, lekko pochmurnego nieba). Najłatwiej uzyskać substraty do wykonania obrazów HDR ustawiając autobracketing -2, 0, +2 EV i opcje zdjęć seryjnych. Wtedy za jednym naciśnięciem spustu wykonane zostaną na raz 3 zdjęcia różniące się ekspozycją. Statyw jest raczej niezbędny (niedopuszczalne jest zmiana zawartości obrazu/poruszenie między poszczególnymi kadrami), ja z braku tegoż robiłem zdjęcia z ręki. Oto moje pierwsze próby wykonania zdjęć HDR – wszystkie złączenia wykonane zostały w programie trialowym Photomatix, stąd znak wodny. Zdjęcia zostały oczywiście skompresowane tonalnie do „normalnej” rozpiętości tonalnej, odbieranej przez nasze monitory:

Widok na pole - Wyszobór - HDR ComparisonMieszalnia Pasz Wyszobór HDR ComparisonMieszalnia pasz - Wyszobór - HDR ComparisonOgródek - HDR ComparisonSzalona KrowaJabłonka HDR

Przyjąłem następujące oznaczenia:

  • HDR – zdjęcia wykonane z 3 zdjęć JPEG o różnicy 2EV,
  • pseudo-HDR – zdjęcia wykonane z jednego obrazu RAW wywoałengo z różnicą ok. 1,5EV z każdą ze stron. Dla uzyskania HDRowych zdjęć ruchomych obiektów jest to chyba jedyna metoda.

Podsumowując – zdjęcia HDR to zapewne przyszłość, a prawidłowo wykonane i obrobione HDRowe fotki wyglądają pięknie, onirycznie, nierealnie.

Oto przykłady bardziej profesjonalne!


Tagi: , , , , , ,

Comments Brak komentarzy »

Jezus wyszoborski

Miło jest raz na niedługi czas powrócić na wieś, odpoczywając od innej wsi (poniekąd z tramwajami). Pomijając ogromny sentyment do tej pierwszej (wszak tu powstał hoRacy i tu wkroczył w wiek dojrzały), nie sposób mi nie uśmiechnąć się widząc twarz pana, którego określić mógłbym z angielska jako Wrong Eyed Jesus. Spójrzcie bowiem, czy Jezus w takiej wersji nie wzbudza potrzeby modlitwy?

Wielki Brat patrzy

Papież wyszoborski

A czy Ty masz czas dla Szatana?

Religijne nawoływania poprzez ogrom kapliczek z Matkami Boskimi w przydomowych ogródkach, stają się głuche, jeśli bliżej zna się realia panujące tu i teraz.

Sobota. Dziś wieczorem jak co tydzień balety.

I znów czerwienić się będą przeszurane amfetaminą nosy gimnazjalistów z całej okolicy, a uszy łechtane będą pozorną światowością serwowanej na „dyskotece”, znanej z Vivy muzyki.

Carpe Diem Kwiecie Młodzieży!!!

Proszę tylko, aby młode dziewczęta opamiętały się z traceniem po raz n-ty dziewictwa (wszak żadnego z „pierwszych razów” nie pamiętały).

Pojechałem ostro? Nie. Mimo wszystko szczerze kocham to miejsce. Mogę tu uciec skutecznie od moich / naszych / Waszych spraw, a relaksujący szum drzew, zieleń pola i brąz gleby, pozwalają uspokoić myśli. Pozytywny folklor. Powrót psychiki do beztroskich czasów, kiedy „ja kudłaty durnowaty nie wiedziałem co to taty”. Tu nauczyłem się wrażliwości jako takiej.

Z uwagi na to, że Rodzice moi posiadają w przeciwieństwie do mnie telewizor i sporo weń kanałów, mogłem ponownie utwierdzić się w przekonaniu jakie to kolorowe, ubrane w lans & bauns prostackie gówno serwują „młodzieżowe” kanały typu MTV (Mi To Visi). A gówno jest jak bagno – wciąga cholernie :) . Nawet mnie.

Na koniec chciałbym spytać się z czym kojarzy się Tobie pomnik Sami Wiecie Kogo, zwanego dalej Bożkiem. „Cudo” to stoi sobie spokojnie w centrum Stargardu Szczecińskiego, strasząc co wrażliwszych ludzi mojego pokroju. Twarz Bożka nie jest łagodna, jest władcza. Przymrużone brwi nie świadczą o dobrych intencjach sposongowanego, a anormalnych rozmiarów tron w kształcie odwróconego krzyża wygląda nad wyraz ponuro. ZŁO!!!

Diabeł Wcielony - przód

Diabeł Wcielony -  tył

Diabeł Wcielony

Sajonara. Miłej nocy.

Tagi: , , , , , ,

Comments 2 komentarzy »