Istnieje sobie taki wspaniały zespół TOOL będący dla mnie kwintesencją tego czego szukam od małego w muzyce. Zespół ten kreując zupełnie nowe muzyczne przestrzenie pozwala mi od lat wkraczać w świat totalnej intensyfikacji doznań dźwiękowych. Płyta AENIMA zespołu Tool (podobnie jak i większość z reszty dorobku) jest dziełem do którego wraca się przez całe życie ciągle odkrywając coś nowego. A muzycy z Tool’a lubią bardzo ukrywać i kombinować.

Jedna z moich ulubionych piosenek – Eulogy – po upłynięciu 6 minut 35 sekund atakuje słuchacza polimetrycznym rytmem, którego perfekcyjne nauczenie się spędza mi sen z powiek od bardzo dawna.

Polimetria (gr. polýs czyli liczny i metron czyli miara) jest terminem muzycznym, który ma dwa znaczenia:

  1. określa nałożenie na siebie różnych podziałów metrycznych (poszczególne głosy utworu zapisane są w innym metrum)
  2. inaczej jest to metrum mieszane, czyli często zmieniające się w trakcie przebiegu utworu

W internecie znalazłem tutorial, który zachęcił mnie do poszerzenia horyzontu perkusyjnego: wziąłem się do roboty, zaczynając od 50-60 bpm akcentując stopą i werblem odpowiednio na 1,3 i 2,4, talerz hi-hat’a otwierając natomiast co trzecie uderzenie szesnastkowe pałeczką. Po kilku dniach bardzo okazjonalnego treningu dodałem prawidłową, trudniejszą linie stopy. Jestem w stanie zagrać ten rytm w prędkości 70bpm, pracuję nad tym, aby nie mieszało mi się przy docelowych 92bpm. Kiedy zagram w końcu bezbłędnie całe Tool – Schism, albo Third Eye bez żadnego błędu – nazwać będe mógł się dobrym perkusistą.

YouTube Preview Image

Co do tekstu pieśni – interpretację pozostawiam słuchaczowi. Ja się odcinam, bo nie lubię takiego podejścia do sprawy ;) . Tekst w rozwinięciu postu (btw – pierwszym rozwinięciu posta w historii tego blogaska).

He had alot to say.
He had alot of nothing to say.
We’ll miss him.
So long.
We wish you well.
You told us how you weren’t afraid to die.
Well then, so long.
Don’t cry.
Or feel too down.
Not all martyrs see divinity.
But at least you tried.
Standing above the crowd,
He had a voice that was strong and loud.
We’ll miss him.
Ranting and pointing his finger
At everything but his heart.
We’ll miss him.
No way to recall
What it was that you had said to me,
Like I care at all.
So loud.
You sure could yell.
You took a stand on every little thing
And so loud.
Standing above the crowd,
He had a voice so strong and loud and I
Swallowed his facade cuz I’m so
Eager to identify with
Someone above the ground,
Someone who seemed to feel the same,
Someone prepared to lead the way, with
Someone who would die for me.
Will you? Will you now?
Would you die for me?
Don’t you fuckin lie.
Don’t you step out of line.
Don’t you fuckin lie.
You’ve claimed all this time that you would die for me.
Why then are you so surprised to hear your own eulogy?
You had alot to say.
You had alot of nothing to say.
Come down.
Get off your fuckin cross.
We need the fuckin space to nail the next fool martyr.
To ascend you must die.
You must be crucified
For your sins and your lies. [sic]
Goodbye…

Be Sociable, Share!
Tagi: , , , , ,
4 odpowiedzi na “Tool – Eulogy : Nauka niesławnego rytmu in progress”
  1. PeeGee pisze:

    Fajne beaty, się wie. Ale jak ich się wszystkich nauczysz, to będziemy mogli się przeformować w cover band Tool. Praca perkusisty tak naprawdę nigdy sie nie kończy.

    Swoją drogą to jeden z najpłytszych i najgłupszych ich tekstów. Pomijam fakt, że mam zdecydowanie pozytywny stosunek do postaci pana Ch, znanego jako druga z trzech osób pana B. Ja tam lubię inbterpretacje tekstów, a tutaj nie ma za bardzo na nią miejsca. Nawet giganci czasem sie potkną…

  2. GDR! pisze:

    od malego to ty sie odczep

  3. G pisze:

    Jak piszesz. Wraca się bez przerwy i ciągle odkrywa się coś nowego. Nie zauważyłem tego tricku z hi-hatem, choć słucham tego kawałka od wielu lat :) Nie jestem perkusistą, przypadkiem tu trafiłem.

    Pozdrawiam

  4.  
Pozostaw odpowiedź